23 maja 2011

shoes stairs to heaven

Jeden kolorowy poziom wyżej. Forma niewyszukana, ale napewno mocno odrywają od ziemi. Nałożyłabym je bez wahania:-). Zresztą ostatnio zauważyłam że w moim codziennym stroju najważniejsze są właśnie buty. Piękne buty, załatwiają wszystko, cała reszta znajduje się poniekąd sama. Mieszkając w Londynie za najważniejsze uważałam dodatki typu torebka czy biżuteria, trochę o tym zapomniałam bo trochę się pozmieniało, zresztą może dlatego że dostępność tych rzeczy tu i tam jest inna... W każdym razie i :-) na marginesie już nie mogę się doczekać kiedy zamówię swoje wymarzone buty. Narazie niedostępny jest rozmiar, dlatego do tego czasu zamierzam cieszyć się widokiem colored monster shoes ... Enjoy it !


2 komentarze:

  1. apropos modelki, bo przyciąga większą uwagę (przynajmniej moją) niż buty... jest w niej coś nieziemskiego, właściwie nie wiem dlaczego, ale jest egzotyczna, bardzo...według mnie idealny wybór do tego produktu... :-)

    OdpowiedzUsuń

previous ones